Nigdy nie zmienię siebie i swojego świata, gdzie bym nie uciekł, co bym nie zrobił.
Zawsze w mniejszości, bez względu na wszystko, czy tego chcę czy nie.
Ciągle otoczony przez przemądrzałych i wrednych "znawców",
weseli chłopcy i dziewczynki, podłączyli im internet, więc pozjadali wszystkie rozumy.
Wszystko co ma na celu poprawienie tego chorego świata na lepsze,
to dla nich manipulacje, układy, oszustwa, spiski itd.
Niewrażliwi na fakty, bez żadnej chęci szukania prawdy i informacji,
karmią się nawzajem głupotą, domysłami i niewiedzą, myśląc, że mają rację.

Krzewię miłość do rzeczy, które często są obiektem pogardy ze strony części ludzi.
Robią to bez jakiegoś godnego lepszej sprawy powodu,
po prostu przez żałosną, złośliwą zazdrość i głupotę,
które będą przekazywać kolejnym pokoleniom ignorantów i tępaków.

Wszystko sprowadza się do tego: częste uczucie otaczającej pustki,
człowiek chce się czymś podzielić z innymi, ale... ciężko znaleźć wokół siebie kogoś, kto... byłby tego kurwa godzien.






2002-2010 alone4ever.blog.pl